Zdrowie

Szarość Listopada zamień w srebro …

Jeśli kogokolwiek spytamy o kolor, z jakim kojarzy mu się listopad, najczęściej usłyszymy w odpowiedzi: szary. Szarzyzna i smutek tego miesiąca są wręcz legendarne. A gdyby tak spróbować dostrzec srebrny blask w tych szarościach? Srebro to nie tylko ozdoba, także szlachetny metal, który ma korzystny wpływ na nasze zdrowie!

srebroJuż setki lat temu autorzy chińskich ksiąg z zakresu medycyny przekonywali, że srebro wzmacnia serce i uspokaja umysł. Ma też właściwości bakteriobójcze, o czym wiedziano w czasach starożytnych. Grecy pokrywali srebrem naczynia, by zapobiec szerzeniu się chorób. W XIX wieku w Niemczech odkryto, że roztwór srebra działa odkażająco. Natomiast w latach 20-tych XX wieku drobno zmielone srebro stosowano na wiele infekcji oraz miejscowo w oparzeniach i zakażeniach grzybiczych. W latach 40-tych
uważano, że srebro koloidalne niszczy ok. 650 chorobotwórczych drobnoustrojów.

Wtedy zaczęto je nazywać „antybiotykiem natury”, ale akurat był to czas, gdy wprowadzano do lecznictwa farmakologiczne antybiotyki, więc srebro zeszło na dalszy plan.

Entuzjazm, jaki wzbudziły antybiotyki był tak duży, że w 1969 r. naczelny lekarz Stanów Zjednoczonych ogłosił przed Kongresem: „Nadszedł czas, aby zamknąć księgę chorób zakaźnych”… A że było to przedwczesne zamknięcie, wiemy doskonale od kilkudziesięciu lat, bowiem bakterie dawno uodporniły się na antybiotyki. Wytwarzanie nowych specyfików i tak nie nadąża za pojawianiem się u bakterii lekooporności.

Przeciw bakteriom najpierw używaliśmy koloidalnego srebra, potem przyszła kolej na antybiotyki, lecz te obecnie przestały być skuteczne.

Może najwyższy czas wrócić do srebra?

Jest ono poza tym pierwiastkiem śladowym, niezbędnym dla organizmu, gdyż jego niedobór powoduje m.in. niewłaściwe funkcjonowanie układu odpornościowego.

Srebro koloidalne

Niejonowe nano srebro koloidalne AG 25 ppmJest to srebro zawieszone w roztworze wody destylowanej. To naturalny środek odkażający oraz przeciwbakteryjny, który zabija te, oraz inne drobnoustroje: wirusy, grzyby i pasożyty. Występuje w formie płynu bez smaku czy zapachu, który można stosować zewnętrznie i wewnętrznie. Amerykańskie
FDA zatwierdziło srebro koloidalne jako naturalny antybiotyk do stosowania wewnętrznego (spożywanie). Unia Europejska natomiast skreśliła je z listy suplementów diety, na której się znajdowało.
Nie tylko srebro koloidalne było stosowane w lecznictwie, także inne pochodne srebra: sulfadiazyna srebra (zakażenia bakteryjne i grzybicze, oparzenia), azotan srebra (odkażanie oczu u noworodków), jodek i chlorek srebra (środek odkażający), mleczan srebra (środek antyseptyczny i przeciwbólowy), tlenek srebra (epilepsja i pląsawica).

Dzisiejsza, najnowocześniejsza nanotechnologia pozwala wyprodukować srebro koloidalne o wyjątkowo silnych właściwościach leczniczych i bardziej spłaszczonej cząsteczce, która ma większą powierzchnię styku.

Srebro w postaci koloidalnej ma strukturę podobną do płynów ustrojowych, przez co jest przyjazne dla
organizmu i całkowicie przyswajalne. Możemy je stosować doraźnie, w przypadku zachorowania, jak również systematycznie, w celu zbudowania odporności organizmu. Polecane jest osobom często chorującym, bowiem wspomaga organizm w infekcjach bakteryjnych, wirusowych i grzybiczych. Wiadomo, że

  • przyspiesza terapię przeziębienia,
  • kataru, kaszlu,
  • grypy,
  • zapalenia oskrzeli,
  • zapalenia gardła,
  • migdałków,
  • opryszczki
  • anginie,
  • biegunce,
  • gruźlicy,
  • zapaleniu żołądka i jelit,
  • zakażeniu gronkowcem.

Także zewnętrznie – w grzybicach skóry, paznokci, stóp, grzybicy pochwy. Aktywizuje oczyszczanie organizmu z toksyn, nie zabijając „dobrych” bakterii jelitowych. Srebro koloidalne odkaża skórę, łagodzi stany zapalne i swędzenie, jak również trudno gojące się rany, poparzenia (w tym słoneczne) i trądzik. W wielu przypadkach powoduje u osób chorych przypływ sił witalnych oraz usprawnia pracę mózgu, dlatego mogą je stosować osoby cierpiące na chroniczne zmęczenie.

Już więc wiadomo, jak pokonać listopadową szarość i zamienić ją w srebro… koloidalne! Zwalczy ono
niektóre schorzenia, wzmocni odporność, słabszą jesienią oraz doda nam witalności na przekór listopadowej aurze…

Platyna koloidalna – zastosowanie koloidu platyny w medycynie.

Jak działa platyna koloidalna ?


Platyna
jako katalizator kontroluje procesy utleniania, syntezy, oraz wydalania. Jako taka decyduje ona o charakterze przemian białkowych odbywających się w tkankach ludzkich. Niechemiczna nano platyna koloidalna silnie oddziałowuje dermatologicznie radykalnie zmniejszając przebarwienia naskórka. Wzmacnia odczucie zapachów. Koloid ten może być żelowany działając odmładzająco oraz redukująco w odniesieniu do zdeformowanych komórek skóry.

Nano – platyna już w  mikroskopijnych stężeniach takich jak 0.01 PPM  działa pobudzająco i regulująco  w procesach enzymatycznych, oddychania, krążenia, przyswajania pokarmów i procesach wydalania (nie przedawkowywać). Kontroluje zdrowy wygląd oraz jędrność skóry .

Jest to dzisiaj w świecie jedyna niejonowa, super czysta forma platyny koloidalnej nie obciążonej zanieczyszczeniami powierzchniowymi stanowiącymi typową pozostałość procesu rafinacji chemicznej platynowców.

Związki platyny są wykorzystywane w chemioterapii do zwalczania niektórych rodzajów raka (rak piersi, rak jąder, rak jajników). Platyna koloidalna rozkłada nawet bardzo rozcieńczoną wodę utlenioną. działając w krwi ludzi i zwierząt wspomaga proces katalitycznego niszczenia komórek rakowych  występujących np. przy białaczce. Tylko forma nano-koloidu platyny działa silnie niszcząco na komórki rakowe nie wykazując przy tym tych ujemnych objawów i skutków które cechują istniejące już na rynku formy platyny koloidalnej.

Stosowany w chorobach nowotworowych niechemiczny nano-koloid platyny cechuje się wielokrotnie wyższą skutecznością od istniejących już na rynku światowym podobnych preparatów platyny  chemicznej. Cecha ta stanowi wynik połączenia ogromnej powierzchni czynnej ze szczególną, gdyż  monokrystaliczną formą cząstek.

 

Platyna nano-monokrystaliczna jest najbardziej efektywnym wśród katalizatorów, procesów organicznych zachodzących w ciele ludzi i zwierząt. Platyna jako katalizator kontroluje procesy utleniania, syntezy, oraz wydalania. Jako taka decyduje ona o charakterze przemian białkowych odbywających się w tkankach ludzkich, oraz w przewodzie pokarmowym. Wpływa ona dodatnio na funkcjonowanie tkanek mięśniowych łącznych, strukturę wewnętrzną komórek krwi, oraz funkcjonowanie organów wewnętrznych.

Nano Platyna koloidalna monokrystaliczna działając w krwi ludzi i zwierząt wspomaga proces katalitycznego niszczenia komórek rakowych występujących np. przy białaczce. Taka, lecz tylko taka forma platyny działa silnie niszcząco na kromki rakowe nie wykazując przy tym tych ujemnych objawów i skutków które cechują istniejące już na rynku formy platyny koloidalnej.

Jest to najbardziej stabilna z licznych postaci platyny. Cząsteczki wodnego koloidu nano monokrystalicznej platyny migrują w polu elektrycznym do katody, co oznacza iż w takich właśnie cieczach wytwarzają się w nich znaczne elektryczne ładunki powierzchniowe.

Jak powinniśmy dawkować platynę koloidalną ?

Zanim napiszę o dawkowaniu muszę napisać jedną bardzo istotną rzecz. Otóż musisz wiedzieć o tym, że oficjalnie na rynku polskim (i nie tylko polskim) , nie znajdziesz platyny, która będzie zarejestrowana jako produkt , który można spożywać, pić itd. Dlaczego ? Prawdopodobnie produkt został potraktowany podobnie jak inne koloidy: srebra czy złota, które w sprytny sposób zostały zablokowane. Trzeba wiedzieć, że obecnie na rynku jak coś jest dobre i pomaga i łapy na tym nie trzymają koncerny, to trzeba to jak najszybciej zablokować. Niestety takich czasów doczekaliśmy dlatego wszystkie platyny , które są dostępne na rynku są tonikami. Natomiast ten kto wie co można  nimi zrobić, będzie ich używać po swojemu.
Moja sugestia dotycząca dawkowania to 2,5 – 5 ml dziennie.

Którą platynę koloidalną wybrać ?

Na rynku w Polsce nie ma zbyt dużej konkurencji wśród producentów platyn koloidalnych dlatego pokrótce postaram się opisać produkty dwóch, w mojej opinii wartych uwagi producentów.

Pierwszy z nich to firma Proaktiv , która oferuje niejonową platynę koloidalną o koncentracji 5 ppm .

Produkt jest w szklanej butelce farmaceutycznej. Wykonany metodą fizyczną. Nanoczasteczki są w kształcie kulek stąd jego rzeczywista powierzchnia czynna jest nieco ograniczona. Jego cena w sklepach internetowych waha się pomiędzy 99,00 a 110 PLN za 300 ml.
koloid platyny Proaktiv

 

Drugi koloid platyny, na który warto zwrócić uwagę to niejonowa platyna koloidalna firmy Vitacolloids.

Niejonowa platyna koloidalna Vitacolloids

Podobnie jak produkt wyżej jest to niejonowy koloid, otrzymywany w procesie fizycznym ( nie chemicznym). Opakowanie : szklana butelka farmaceutyczna . Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy :

  • stężenie tego produktu to 10 ppm ( dwa razy więcej niż Proaktiv)
  • kształt płaski nanocząsteczki, który zgodnie z deklaracją producenta maksymalizuje powierzchnię czynną tego koloidu.
  • cena w sklepach internetowych waha się w przedziale od 100 – 126 PLN.

W moim rankingu wygrywa Vitacolloids.pl ze względu na dwukrotnie większą zawartość platyny i płaski koloid, ale Twoje zdanie może być zupełnie inne.

Jakich dodatków w produktach spożywczych unikać?

W zasadzie wszyscy, czyli lekarze, dietetycy i naukowcy, jednym głosem twierdzą, iż z roku na rok pojawia się coraz większa ilość osób chorych, które zostały dotknięte przez choroby cywilizacyjne, które są zależne od tego co się spożywa. Konserwanty, barwniki, polepszacze smaku, emulgatory to wszystko znajduje się w zasadzie wszędzie. Prawie każdy produkt posiada jakieś sztuczne dodatki i nie chodzi tutaj jedynie o słodycze, czy jakieś takie dania, które nie wyglądają na zbyt naturalne. Tego typu produkty dodaje się do płatków śniadaniowych, napojów, serów, wędlin, jogurtów, produktów dla dzieci, ciastek czy wielu innych. Statystyki pokazują, że w ciągu roku jesteśmy w stanie zjeść nawet dwa kilogramy syntetycznych dodatków, które znajdują się w produktach spożywczych.

Cel w zasadzie nie jest taki zły, ponieważ ich zadaniem jest wydłużenie czasu możliwości do spożycia, spulchnienie, poprawienie wyglądu, smaku oraz zapachu. Prawda jest jednak taka, że w efektem ubocznym tego wszystkiego jest obniżenie odporności człowieka, który takimi produktami się zajada. Na podstawie raportu, który został opublikowany przez organizację zajmującą się na co dzień zdrowiem publicznym, czyli przez Center for Science in the Public Interest, różnego rodzaju sztucznie dodawane barwniki cechują się działaniem rakotwórczym, doprowadzając do nadpobudliwości wśród dzieci, a przy tym są niezwykle mocno alergizujące. Ja osobiście niejednokrotnie spotykałam dzieci, które cierpią na alergie oraz nietolerancje pokarmową na sztuczne dodatki nawet w najmniejszym stopniu, a nawet nie są w stanie zjadać niczego co posiada na sobie jakiekolwiek dawki pestycydów. Rodzice nazywają takie dzieci papierkami lakmusowymi. W przypadku takich dzieci widać, że powiedzenie jesteś tym, czym jesz nie wzięło się z kosmosu.

W zasadzie większość dodawanych dodatków nie została wcześniej przez nikogo przebadana pod ewentualnym kątem długoterminowego oddziaływania na organizm człowieka, a najgorsze jest jednak to, że nikt nie prowadzi tutaj odpowiednich badań, które miałyby na celu wykazanie, które dodatki są zdatne do spożycia, a które nie, a ponadto nikt nie wie jak te dodatki, które się spożywa ze sobą współdziałają. Warto też zauważyć, że prawo, które dopuszcza dane substancje nie jest jednolite we wszystkich krajach Unii Europejskiej, więc cały czas ulega to zmianie. Jest to jednoznaczne z tym, że cały czas widoczne są nowe informacje wynikające z badań naukowych, które jednoznacznie są w stanie potwierdzić szkodliwość danych substancji, dlatego też normy muszą ulegać zmianom.

Postanowiłam, że wypiszę kilka dodatków, z grupy „E”, które są szkodliwe dla zdrowia:

Barwniki z grupy E 100

E 102 tartrazyna – Doprowadza do bezsenności, depresji, nadpobudliwości. W przypadku astmatyków może doprowadzić reakcji alergicznej. Można znaleźć to w miodzie, musztardzie, galaretce, dżemie czy różnych napojach.

E 104 żółcień chinolinowa

Doprowadza do zaczerwienia, nadpobudliwości, nowotworów wątroby. Bardzo niebezpieczny dla astmatyków i osób nietolerujących aspiryny. Można znaleźć go w cukierkach na kaszel, napojach gazowanych.

E 122 azorubina

Doprowadza do nadpobudliwości. Bardzo niebezpieczny dla astmatyków. Można znaleźć go w lodach, budyni, wypiekach.

E 123 amarant

Cechuje się mutogennym działaniem, istnieje szansa, że doprowadzi do rozwinięcia nowotworów. Bardzo niebezpieczny dla astmatyków. Można go znaleźć w kaszkach, napojach, ciastach w proszku, galaretkach czy płatkach zbożowych.

E 127 erytrozyna

Doprowadza do problemów ze skupieniem, obniża wydajność mózgu. Bardzo niebezpieczne dla osób cierpiących na kłopoty z tarczycą. Można go znaleźć w wiśniach koktajlowych czy owocach konserwowanych.

E 131 błękit patentowy

Doprowadza do uwolnienia histaminy. Niezwykle niebezpieczny dla osób cierpiących na alergię. Można go znaleźć w lodach oraz słodyczach barwionych.

E 150a – E150d karmel

Doprowadza do nadpobudliwości, problemów jelitowo-żołądkowych. Można go znaleźć w rozpuszczalnej herbacie, alkoholu czy słodyczach.

E 173 aluminium

Doprowadza do powstania chorób nerek, płuc. Wpływa toksycznie na układ rozrodczy, krwionośny i nerwowy, a na podstawie najnowszych badań doprowadza do powstania Alzheimera.

E 180 litorlubina

Doprowadza do reakcji alergicznych, pokrzywki, kataru siennego, bezsenności, nadpobudliwości, problemów żołądkowych. Można go znaleźć w serach.

Pęknięte naczynka – problem wielu kobiet

Popękane naczynka to problem wielu kobiet. Wiele z nich próbuje sobie z nim radzić stosując kremy przeznaczone do pielęgnacji cery naczyniowej, czy stosując domowe maseczki. Ale niestety, w przypadku pękających naczynek, problem leży w głębszych warstwach skóry, a działające powierzchniowo kremy nie będą wstanie go zniwelować. Pomogą jedynie rozjaśnić cerę, maskując zaczerwienienia i sprawiając że naczynka będą mniej widoczne.

Co robić aby się przed nimi bronić?

Wiadomo, że zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć, a skłonność do pękających naczynek czy też żylaków w dużej mierze bywa dziedziczona. A więc, jeżeli Twoja mama lub babcia ma problem z pękającymi naczynkami, zacznij myśleć co zrobić, aby samej przed tym problemem się uchronić. Z pomocą przyjdzie ci witamina C. Regularne dbanie o zaspakajanie dziennego zapotrzebowania na tę witaminę, usprawni działanie znaczyć krwionośnych, uszczelniając ich ścianki i zapobiegając pękaniu. Kolejną sprawą są nawyki – wykonując pracę siedzącą i zakładając często nogę na nogę, znacznie przyspieszasz proces pękania naczynek oraz powstawania żylaków, gdyż w tej pozycji przepływ krwi jest utrudniony.

Czy istnieje remedium?

No i stało się. Na swojej twarzy bądź w innym miejscu na ciele zauważyłaś pierwsze pęknięte naczynka – i co teraz? Na szczęście, ratuje nas tutaj medycyna estetyczna, dzięki rozwoju której istnieją zabiegi laserowe zamykające pęknięte naczynka. Jest to najlepszy ratunek dla osób, które mają problem z pękniętymi naczynkami, ponieważ usuwa źródło problemu, tj. Zamyka naczynka krwionośne i przywraca zdrowy wygląd skóry.

Jak znaleźć klinikę medycyny estetycznej?

Odpowiednią klinikę najlepiej wyszukać wpisując w wyszukiwarkę nazwę zabiegu oraz interesującą nas lokalizację. Dla przykładu, dla zapytania zamykanie naczynek Lublin, wyświetla się wiele tysięcy wyników!

Pamiętajmy jednak, że zawsze lepiej jest działać w myśl zasady – lepiej zapobiegać niż leczyć. Jednakże w przypadku, gdy na zapobieganie jest już za późno, warto skorzystać z dobrodziejstw odkryć współczesnej branży beauty i udać się na zabieg laserowego zamykania naczynek.

Czy warto stosować słodziki?

Największym plusem jest fakt, że moda na słodziki już się skończyła, jednak cały czas można znaleźć takie osoby, które sięgają po niego, zamiast decydować się na cukier. Słodziki cechują się tym, że są znacznie bardziej słodkie niżeli cukier, a największa ich zaleta to to, iż nie posiadają prawie żadnych kalorii. Pod względem smakowym przypominają bardzo cukier i podobno maja pełnić rolę idealnego zamiennika dla wszystkich osób, które nie są w stanie konsumować cukru, ze względu np. na cukrzycę, albo u tych osób, które aktualnie przebywają na diecie.

Do najbardziej popularnych substancji słodzących, które można spotkać na rynku należy aspartam. Cechuje się on tym, iż jest 200 razy słodszy niżeli sam cukier. Jest o substancja, które najczęściej się używa do produkowania słodyczy oraz napojów typu „light”. Cechuje się on jednak niezwykle negatywnym wpływem na organizm człowieka. Cechuje się on popularnością, która rozpoczęła się w latach 80, ponieważ to wtedy znalazł się on na rynku i twierdzono, iż jest to substancja w pełni bezpieczna dla organizmu człowieka. W tamtym okresie i tak można było znaleźć naprawdę bardzo duże grono naukowców i lekarzy, którzy twierdzili, iż jest to substancja, która nie jest obojętna dla organizmu człowieka, tak jak mogłoby się to wszystkim ludziom wtedy wydawać.

Badania, które zostały przeprowadzone na gryzoniach dowiodły tego, że regularne spożycie aspartamu jest w stanie doprowadzić do uszkodzenia mózgu. Jest to substancja, która cechuje się działaniem neurotoksycznych i do tego jest niezwykle niebezpieczna dla dzieci. Nie przeszkadza to jednak producentom produktów spożywczych w tym, aby wykorzystywać ten środek w gumach do życia czy np. tabletkach do ssania, które mają być rzekomo lekarstwem.

Badania na gryzoniach dowiodły również, że po tym jak podawany był im aspartam w porcjach, które miały imitować porcję u ludzi doszło do tego, że zaczęły one borykać się z nowotworami, zwłaszcza jeżeli chodzi o chłoniaki czy białaczkę. Aspartam posiada na swoim opakowaniu kod E-951.

Kolejnym niezwykle popularnym słodzikiem, który możecie znaleźć na rynku jest acesulfam K, zwany inaczej acesulfamem potasu. Cechuje go zbliżona budowa krystaliczna jak w przypadku aspartamu, jednak w odróżnieniu od niego nie zaczyna on być toksyczny po tym jak się go podgrzeje i nie zmienia przez to swoich właściwości. Opierając się na dzisiejszej, szeroko dostępnej wiedzy można wywnioskować, iż jest to substancja w pełni bezpieczna dla człowieka. Warto zauważyć, że po tym jak połączy się go z aspartamem będzie w stanie doprowadzić do wytworzenia substancji, która jest nie do odróżnienia pod względem smakowym od sacharozy. Acesuflam K posiada kod E-950.

Obojętnie czy słodziki są bezpieczne dla zdrowia człowieka czy też nie to i tak są one sztucznymi substancjami, więc o wiele lepiej będzie jeżeli będzie się ich unikało. Znacznie lepszą alternatywą dla cukru będą produkty pochodzenia naturalnego jak chociażby melasa czy stewia.

Jak poprawić swoją odporność?

Każdy doskonale sobie pewnie zdaje sprawę z tego, że okres jesienno-zimowy to najłatwiejszy czas, aby złapać jakąś chorobę, jednak nie jest to jednoznaczne z tym, że tylko wtedy można zachorować. Dlatego lepiej jest przeciwdziałać przez cały rok, a nie obudzić się dopiero tylko wtedy, gdy za oknem będzie padał śnieg. Powinniście wzmocnić swój organizm, a prawda jest taka, że nie jest to wcale tak trudne jakby mogło się niektórym osobom wydawać i wcale nie musi się to wiązać z jakimiś nieprzyjemnościami. Możesz się o tym sama przekonać.

Każdy człowieka posiada w swoim organizmie armię obronną, która obroni nas wtedy, gdy będzie taka potrzeba, albo będzie chociaż próbować to robić, a są to białe krwinki, zwane inaczej leukocytami i to właśnie one są odpowiedzialne za toczenie walk z drobnoustrojami, które chcą nam zaszkodzić. Jeżeli nagle okazuje się, że ich brakuje to ilość zarazków diametralnie się zwiększa, a u nas zaczyna pojawiać się kaszel, gorączka, katar, czy ból głowy. Plusem jest fakt, że można zdecydować się na wspomaganie obrońców, poprzez usprawnienie pracy organizmu. Można się do tego przyczynić w niewątpliwie prosty sposób. Nie musicie tutaj używać cudownych tabletek. Wystarczy kilka porad, które postanowiłam dla WAs tutaj umieścić.

Spożywanie rosołu oraz czosnku

Nasze babcie naprawę się nie myliły pod tym względem, ponieważ spożywanie rosołu jest w stanie postawić nas bardzo szybko na nogi, wyleczyć przy tym infekcję i zapewnić odpowiednią dawkę witamin i minerałów. Cysteina, która znajduje się w rosole jest w stanie rozrzedzić śluz i przyczynić się do odkrztuszenia, a przy tym oczyszczeniu ulegną płuca i oskrzela, a warto też dodać, iż posiada działanie przeciwzapalne. Ponadto rosół cechuje się tym, iż jest wstanie skutecznie nawilżyć śluzówki nosa, złagodzić katar i uśmierzyć kaszel. Tłuszcz, który w nim jest świetnie będzie leczył podrażnione gardło. Jeżeli zaś chodzi o czosnek, który polecane jest przez babcię jest bogaty w allicynę, która posiada bakteriobójcze działanie, które to jest w stanie być mocniejsze niżeli penicylina. Zwiększona zostanie również aktywność leukocytów. Jeżeli zastanawiacie się nad wyborem rosołu to postarajcie się na taki, który pochodzi z ekologicznej kury, albo na taki, który robi Wasza babcia, czy mama.

Aktywność fizyczna

Nie musisz wcale dźwigać nie wiadomo jak wielkich ciężarów, wystarczy jak będziesz ćwiczyć 3 razy w tygodniu, przez 30 minut i będziesz się poruszać w taki sposób, aby Twoje tętno było w stanie osiągnąć wartość rzędu 130 uderzeń na minutę. Tego typu wysiłek będzie optymalny dla wszystkich, takiego zdania są właśnie kardiolodzy. Możesz zdecydować się na bieganie, pływanie, jeżdżenie na rowerze. DZięki tak niewielkiej w zasadzie aktywności będziesz w stanie poprawić pracę ciała, zwiększając przy tym odporność. Rezultaty zauważysz już po pierwszym miesiącu.

Przyjmowanie probiotyków

Bardzo często nie docenia się ciągle roli pożytecznych bakterii, które cechują się tym, iż większość z nich egzystuje w jelitach, a to doprowadza do stymulacji układu odpornościowego. Dlatego kwestią całkowicie normalna jest fakt, ze znajduje się tam największe skupisko limfocytów, ponieważ jest tam ich, aż 70-80 procent, jeżeli weźmie się pod uwagę wszystkie komórki układu immunologicznego. Aby doprowadzić jednak do tego, zęby jelita mogły funkcjonować w pełni sprawnie to konieczne będzie zachowanie prawidłowej mikro bioty. Jeżeli będzie się traciło dobre bakterie to będzie trzeba je uzupełnić. Można je odnaleźć w aptece, ale również w sklepach spożywczych, szukając takich produktów jak kefir, jogurt czy kiszone ogórki, albo kapusta.

Orkiszowa dieta świętej Hildegardy zdziała cuda?

Święta Hildegarda, która była wizjonerką żyjącą w XII wieku postanowiła wytworzyć pewnego rodzaju dietę, która jak się okazuje może być naprawdę ciekawym rozwiązaniem dla wszystkich osób, które odczuwają nadmiar stresu i cierpią z powodu zbyt dużej ilości zanieczyszczeń. Dzięki tej diecie można cieszyć się zdrową i świetną formą. Jeśli zależy Ci na tym, aby Twoje zdrowie prezentowało się iście fantastyczne to zobacz co takiego wymyśliła święta Hildegarda, aby można było żyć pełnią życia!

Zapewne nie jedna osoba zastanawiała się nad tym czy orkisz nadaje się ciągle do jedzenia, sama też kiedyś o tym sporo myślałam. Z tego co wiadomo to tak, jest to możliwe. Jest to jeden z rodzajów zbóż, który jest w stanie pomóc na wiele problemów, z którymi borykają się współcześni ludzie. Takie zdanie o tym miała właśnie święta Hildegarda, dlatego też postanowiła stworzyć sposób odżywiania, w którym to kładła spory nacisk na to, aby zadbać o zdrowie i to właśnie ta dieta zawierała w sobie od groma orkiszu. Dzisiejsze czasy zapomniały o orkiszu prawie całkowicie, ponieważ został on wyparty przez masę produktów, które są poddawane wielu modyfikacjom czy też ulepszeniom. Ma to jednak swoje plusy, ponieważ dzięki temu nadal można cieszyć się, że zawartych jest w nim naprawdę wiele wspaniałych składników odżywczych, a zawiera on 56 procent skrobi, 11,6 procent białka, 2,7 procent tłuszczu oraz 2 procent składników mineralnych. Białko z orkiszu jest pełnowartościowe, a kwasy tłuszczowe są nienasycone. Soli mineralnych oraz witamin orkisz posiada znacznie więcej niż w innych zbożach. Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę, że zdziała prozdrowotnie na wygląd człowieka, gdyż posiada kwas krzemowy, który jest w stanie poprawić wygląd włosów, skóry czy paznokci. Krzem jest w stanie wzmocnić koncentrację oraz pracę umysłu. Ziarenka orkiszu cechują się słodkawo-orzechowym smakiem i same w sobie mają więcej wartości odżywczych niż mąka, która z nich powstaje.

Idealna na wątrobę

Orkisz ma to do siebie, że w sposób wręcz fenomenalny oddziałuje na woreczek żółciowy i wątrobę. Posiada on masę substancji, które charakteryzują się tym, iż potrafią wspomagać odpowiednie funkcjonowanie tych narządów, a przy tym dbają o ich detoksykację. Ze względu na duże ilości błonnika unormowaniu zostaje poddana perystaltyka jelit, poprawiony przy tym jest metabolizm, zwalczane jest gromadzenie tłuszczu i cholesterol przestaje odkładać się w naczyniach krwionośnych. Ludzie, którzy posiadają problemy układu krążenia powinni zainteresować się orkiszem, ponieważ ze względu na ilość zawartych kwasów tłuszczowych omega-3 jest w stanie w sposób iście niesamowity poprawić wydolność serca.

Tysiąc letni antybiotyk

Orkisz posiada w sobie rodanid, który można znaleźć też w mleku, ślinie oraz krwi kobiet, głównie u tych, które są w ciąży, albo są w okresie laktacji. Wzmacnia on poziom naturalnej odporności u dziecka, tak naprawdę tworząc ją, gdyż ta substancja przyczynia się do wzmacniania odporności już w początkowej fazie rozwoju dziecka. Dodatkowo w orkiszu są witaminy z grupy B oraz potas, które to odpowiadają za ochronę oraz wzmacnianie układu nerwowego.

Monodieta

Orkisz nadaje się świetnie do tego, aby być podstawą we wszelkiego rodzaju potrawach i posiłkach, jednak trzeba zdawać sobie sprawę, że spożywanie samego orkiszu jest w stanie być potraktowane jako swoisty pomysł na detoksykację organizmu. Taki proces będzie najlepszym rozwiązaniem w okresie wiosennym. Aby to mogło odpowiednio dobrze funkcjonować to orkisz trzeba jeść rano, w południe oraz na wieczór, nie jedząc nic innego. Tego typu monodieta jest w stanie trwać przez pięć dni.

O czym mówiła święta Hildegarda?

Podstawowymi produktami w diecie na każdy dzień, powinny być produkty orkiszowe. Jeśli zaś chodzi o orkisz to go powinno się spożywać podczas każdego posiłku. Poza samymi ziarnami możecie wybrać mąkę, kaszę, pieczywo, makaron, otręby czy musli. Z orkiszu można robić ciasta, placki, kotlety, sałatki, a nawet zupy.

Niezwykle istotne jest to, że nabiał i mięso mają pełnić role uzupełniającą do diety.

W dicie świętej Hildegardy znajdzie się też owocowe i warzywa, ale poza truskawkami, śliwkami, brzoskwiniami i porem, ponieważ traktowała je jak truciznę.

Przy orkiszu powinno być też miejsce na surowe koper włoski i jadalne kasztany.

Jak schudnąć i obniżyć cholesterol?

Wysoki poziom cholesterolu LDL może być powodem do powstawania wielu chorób układu krążenia oraz chorób serca. Ponadto dużo osób ma problemy z odchudzaniem ze względu na to, że nie mogą się powstrzymać przed jedzeniem w wyniku silnego odczuwania głodu. Potocznie zwane „ssanie w żołądku” jest naprawdę sporym problemem u wielu osób, które chcą się odchudzać. Bardzo trudno zmienić swoje przyzwyczajenia. Ponieważ wiele osób, które chcą się odchudzać mają bardzo rozszerzony żołądek. Dlatego w tak wielu przypadkach nie mogą podołać swoim zamierzeniem. Ponadto bardzo dużo osób, które mają nadwagę, w wyniku spożywania niezdrowego jedzenia, najczęściej typu „fast food” mają bardzo często podwyższony poziom złego cholesterolu typu LDL. Dlatego w takich sytuacjach trzeba poszukać metod, które pomogą obniżyć cholesterol, a przy tym zrzucić nadmiar tkanki tłuszczowej. Idealnym połączeniem z tym wszystkim byłoby również zmniejszenia odczuwania głodu. Jednak czy istnieje coś takiego co by pomogło osobom z nadwagą w tak dobry i łatwy sposób zrzucić nadmiar kilogramów?

Rośliny strączkowe – idealne w diecie

Rośliny strączkowe mają to do siebie, że bardzo pozytywnie wpływają na organizm człowieka. Zwłaszcza w sytuacji, gdy dana osoba chce się odchudzać. Badania przeprowadzone przez badaczy z Toronto oraz potwierdzone przez innych kanadyjskich uczonych po dokonaniu dziewięciu różnych badań tylko utwierdziły ludzi w przekonaniu o tym jak rośliny strączkowe bardzo pozytywnie wpływają na ludzki organizm. Ponieważ po bardzo dokładnej analizie wielu rodzai roślin strączkowych okazało się, że spożycie chociażby jednej porcji takowych roślin, która wynosiła 160 gram. Obojętnie czy to była fasola, bób, groszek, ciecierzyca czy też soczewica sprawiło to, że ludzie czuli się nasyceni o 31 procent bardziej niżeli przy spożywaniu zwykłej zbilansowanej i kontrolowanej diety. Badania zostały odnotowane w wielu różnych grupach wiekowych oraz wielu różnych grupach, które były uwzględnianie wskaźnikiem masy ciała BMI.

Jak rośliny strączkowe wpływają na zdrowie człowieka?

Rośliny strączkowe dzięki swoim niezwykłym właściwościom oddziałują bardzo korzystnie na zdrowie człowieka. W głównej mierze warto zwrócić uwagę na podstawowy fakt, że mają one bardzo niski indeks glikemiczny, a co za tym idzie nie powodują zbyt szybkiego wzrostu glukozy we krwi. Dlatego każdy kto jest chory na cukrzycę powinien bliżej zainteresować się tym tematem, ponieważ właśnie te rośliny mogą pasować idealnie do jego diety. Ponadto w wielu przypadkach stanowią one bardzo dobre źródło biała, chociażby soczewica jest idealną alternatywą do pokarmów pochodzenia zwierzęcego.

Analizy wykazały, że spożycie jedynie jednej porcji roślin strączkowych w ciągu dnia może spowodować spadek poziomu cholesterolu LDL o mniej więcej 5 procent. Co za tym idzie może wpłynąć pozytywnie na zdrowie człowieka poprzez spadek ryzyka zachorowania na choroby układu krążenia.

Problem z opryszczką, czyli niezwykle groźne schorzenie

Opryszczka jest przez bardzo dużą część osób nazwana dosyć pieszczotliwie jako „zimno”. Jest to problem czasem bardzo męczący, jednak jak się okazuje nie jest on zbyt groźny. W momencie gdy taki problem nie jest leczony to może się okazać, że jest to przyczyna naprawdę mnóstwa groźnych powikłań. Opryszczka jest w stanie zaatakować usta danej osoby, jednak co najciekawsze jest ona w stanie również występować w innych częściach ciała, a dokładniej na genitaliach. Występowanie opryszczki w tymże rejonie jest odpowiedzialne przez wirus HSV – Herpes Simplex Virus. Wirus jest odbierany w sposób bardzo błahy, jednak trzeba mieć świadomość, iż bierze on się z tej samej grupy co wirus ospy czy też półpaśca. Bardzo łatwo może nas zaatakować chociażby poprzez pocałunki czy picie z tej samej szklanki, albo też butelki. Wirus HSV nie może zostać wyleczony i zawsze pozostanie w ciele nosiciela, jest on z reguły zagnieżdżony w w zakończeniach nerwowych. Niektóre osoby mimo tego, że cierpią na niego to jednak nie objawia się on u nich z tego względu, że jest uśpiony i może być w takim stanie przez całe życie, zaś u innych osób opryszczka jest w stanie dawać znać regularnie. W zasadzie ciężko jest określić w sposób jednoznaczny przyczyny powstawania tego, jednak można być pewnym jednej rzeczy, a mianowicie tego, że wirus aktywuje się w większości przypadków gdy dana osoba boryka się z obniżoną odpornością, zwłaszcza w okresie jesiennym, zimowym, albo też podczas wczesnej wiosny. Opryszczkę można dostać czasem po spożyciu alkoholu, bądź też na wskutek zbyt dużego stresu, zaś u kobiet zdarza się również, ze będzie miał miejsce podczas okresu.

W momencie, gdy odporność spadnie to wirus zacznie wędrować wzdłuż nerwów i będzie się on namnażał w skórze, albo w błonie śluzowej. Doprowadza to do powstania mało estetycznych pęcherzyków. Skóra zaczyna swędzieć, zaś po okresie kilku dni pęcherzyki zostają wypełnione przez płyn surowiczy. Trzeba mieć świadomość, że to właśnie tam znajduje się skupisko wirusów i w niezwykle łatwy sposób można się takowym wirusem zarazić. Opryszka, którą znajdzie się w obszarze genitaliów jest niezwykle podobna jak ta wargowa. W większości przypadków wywołuje ją wirus HSV-2. Trzeba mieć jednak świadomość, że ten rodzaj opryszczki wymaga dłuższej rekonwalescencji i dotyczy ona zarówno kobiet jak i mężczyzn i zazwyczaj jest przenoszona na wskutek stosunku płciowego poprzez penetrację, albo seks oralny.

W sytuacji gdy macie problem z opryszczką wargową to najlepszym wyjściem w tym przypadku będzie chronienie ust poprzez zastosowanie specjalnego żelowego plastra, który powinien Wam pomóc. Jest on naprawdę bardzo ciekawym rozwiązaniem, a to z tego względu, żen ie tylko doprowadza do szybszego gojenia się ran, ale również jest w stanie ochronić inne osoby przed zarażeniem się opryszczką. Trzeba jednak pamiętać, że mimo takiej ochrony i tak powinniście powstrzymać się od kontaktów fizycznych pod postacią pocałunków z innymi osobami i przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na odpowiednią higienę. W sytuacji, gdy takowy wirus zostanie przeniesiony do oka jest w stanie doprowadzić do rozwinięcia się w zapalenie rogówki, a w niektórych sytuacjach nawet opon mózgowy. Intymna opryszczka jest niezwykle groźna dla kobiet, które są aktualnie w ciąży, a zwłaszcza dla tych, które wyczekują porodu. Jest ona w stanie negatywnie wpłynąć na wzrok dziecka, a do tego na jego układ nerwowy. Dlatego w takiej sytuacji wskazanym będzie wykonanie cesarskiego cięcia, aby nie zaszkodzić dziecku.

To czy jesteście nosicielami opryszczki może zostać odpowiednio zweryfikowane poprzez wykonanie stosownych badań krwi. Powinniście zdawać sobie z tego sprawę, zwłaszcza jeżeli planujecie mieć dziecko.

Groźne dla zdrowia związki chemiczne zawarte w jedzeniu

Większość produktów spożywczych, które widuje się na półkach sklepowych wcale nie jest tak naturalna jakby mogło się to z początku wydawać. Nawet jeżeli mienią się pod postacią naturalnej żywności to w mniejszym, albo większym stopniu i tak zostały skażone przez pewnego rodzaju „chemię”. W dzisiejszych czasach jeżeli ktoś chciałby naprawdę stosować naturalną dietę to tak naprawdę musiałby zrezygnować z kupowania wszelkiego rodzaju produktów w sklepach i wszystko robić samemu. Przykładowo gdy chciałby zjeść tylko i wyłącznie chleb to byłby zmuszony do tego, żeby posiać pszenice, czy też żyto i cały proces zrobić w stu procentach samemu od początku. Ponadto trzeba by było bardzo uważać przy doborze wszelkiego rodzaju nasion. Ponieważ w dzisiejszych czasach wiele produktów jest genetycznie modyfikowanych. Dlatego tak trudno ustrzec się przed wieloma związkami, ponieważ duża część z nich jest zawarta już w samym genomie takowych produktów. Dlatego wszystkie osoby, którym zależy na zdrowym odżywianiu powinny być chociaż świadome co takiego mogą znaleźć kupując wszelkiego rodzaju produkty spożywcze w zwykłych sklepach.

Tłuszcz trans

Tłuszcze trans występują w dwóch odmianach. Pierwsza z nich to naturalne tłuszcze trans, zaś druga to syntetyczne. Te pierwsza występuję głównie w mleku i jego przetworach oraz w czerwonym mięśnie. Zazwyczaj oscylują na poziomie 5 procent objętości całego tłuszczu w tychże produktach. Dlatego są nieznaczne i nie wpływają w żadnym specjalnym stopniu na zdrowie człowieka. Jednak z syntetycznymi tłuszczami trans sprawa wygląda całkowicie inaczej. Ponieważ są one izomerami trans, które powstają na drodze przemysłowego procesu hydrogenizacji. Chodzi tutaj o to, że do płynnych tłuszczów roślinnych dodawany jest wodór, w celu nadania im stałej konsystencji. W taki właśnie sposób powstaje masło roślinne, czy też margaryna. Izomery trans dostępne są również w wyrobach cukierniczych oraz popularnej, niezdrowej żywności. Chodzi tutaj w głównej mierze o fast foody, chipsy, czy inne tego typu produkty. Dowody wykazują, że tłuszcze trans wpływają szkodliwie na działanie organizmu człowieka, ponieważ obniżają poziom dobrego cholesterolu HDL we krwi, na rzecz złego cholesterolu LDL. W wyniku czego mogą rozwijać się wszelkie choroby układu krążenia, a nawet nowotwory.

Rtęć

Jak zapewne każdy doskonale sobie zdaje sprawę to rtęć jest bardzo szkodliwa dla zdrowia człowieka. Kilka lat temu nawet Unia Europejska wycofała z produkcji oraz sprzedaży wszelkie aparaty pomiarowe, które opierały się na rtęci. Mimo wszystko nie zniknęła ona z życia milionów obywateli Europy. Ponieważ rtęć można znaleźć w rybach oraz przetworach rybnych. Jest to wynikiem skażenia środowiska, a w głównej mierze skażenia mórz oraz oceanów. W przyrodzie rtęć występuje pod postacią przeróżnych związków chemicznych. Dla człowieka najbardziej szkodliwą odmianą rtęci jest metylortęć. Jest ona bardzo toksyczną substancją oraz w bardzo łatwy sposób przenika do ludzkiego organizmu. Najwyższe stężenie tego związku można dostrzec w mięśnie dużych ryb drapieżnych. Chociażby takich jak rekin, tuńczyk, czy też nasz rodzimy szczupak. Dlatego jeżeli nie chcecie narażać siebie oraz swojego zdrowia na szkodliwe działanie rtęci to warto abyście sięgali po znacznie mniejsze ryby, które w głównej mierze są planktonożerne. Ponieważ zatrucie rtęcią grozi uszkodzeniem układu nerwowego.

Karmel amoniakalno-siarczynowy

Jest bardzo częstszym gościem ludzkich żołądków. Jest najczęściej stosowany do barwienia bardzo wielu popularnych produktów spożywczych. Bardzo często stosuje się go w ciemnym pieczywie, które jedynie udaje pieczywo razowe. Dodatkowo można znaleźć go również w takich produktach jak chociażby cola, brązowe sosy, słodycze, czekolada i mięso. Dwa składniki, które są zawarte w tejże substancji powodują choroby nowotworowe u zwierząt laboratoryjnych. Co jest jednoznaczne z tym, że stanowią one również bardzo duże zagrożenie dla ludzi. Ponadto wpływa również negatywnie na samopoczucie i układ trawienny. Ponieważ wywołuje nadpobudliwość oraz rozwolnienia. Wiele osób również narzeka na to, że wywołuje u nich reakcje alergiczne. Dlatego jeżeli jesteś osobą, która cierpi na jakąkolwiek alergie powinieneś specjalnie zadbać o to, aby unikać wszelkiego tego typu produktów, które zawierają właśnie tenże bardzo szkodliwy barwnik.

Azotan sodu

Jest to konserwant, który dodawany jest do bardzo różnych rodzai wędlin. W głównej mierze ze względu na swoje właściwości, które przeciwdziałają tworzeniu się jadu kiełbasianego. W teorii nie stwarza on specjalnego ryzyka zdrowotnego. Jednak dopiero w sytuacji, gdy nie spożywa się zbyt dużo produktów, które zawierają ten związek chemiczny. W innym wypadku może już nie być tak dobrze. Azotany również mają to do siebie, że przenikają do żywności również z nawozów azotowych. Najbardziej na negatywne działanie wysokiego stężenia azotanu oraz niemowlęta oraz małe dzieci. Zbyt duży nadmiar azotanu grozi tzw. zespołem niebieskie dziecka. Objawia się on sinicą oraz może w skrajnych przypadkach doprowadzić do zgonu. Według specjalnie przeprowadzonych badań to w dłuższej perspektywie spożywanie azotanu może doprowadzić do rozwoju nowotworów mózgu oraz gardła, a nawet do białaczki. Dlatego warto ograniczyć spożywanie wędlin, które zawierają tego typu związek. Ponadto jeżeli macie dzieci to chrońcie je przed nadmiarem tej substancji. W innym razie może to naprawdę negatywnie odbić się na ich zdrowiu.